nib-153747__340

Limeryki na Choszczówce. Wizyta 3

Limeryki napisała, tak jak poprzednio, Krystyna Królikowska.    Tapetowa Pewna pani z ulicy Tapetowej mleko piła tylko prosto od krowy, wcinała chleb razowy z miodem wielokwiatowym, W ten sposób dbała o swe zdrowie.   Lidzbarska Pewna dama z ulicy Lidzbarskiej bardzo dobrej szukała kucharki. Na jednej się sparzyła, bo ta, choć była miła, przypaliła, w […]

smile-1804594_960_720

Limeryki na Choszczówce. Wizyta 2

Limeryki napisała, uproszona o to przeze mnie,  Krystyna Królikowska, autorka wielu wspaniałych wierszy, i dla dorosłych, i dla dzieci, prywatnie – moja przyjaciółka. Na szczęście Krystyna nie stroni od żartu w poezji, tworząc tzw. żartowanki. i w ramach tychże zgodziła się podarować nam trochę limeryków o naszej Choszczówce. Z twórczością Krystyny można się zaznajomić kupując […]

Warsztat

Produkcja wachlarzy w Galerii B.S.

Poświąteczne zajęcia w Galerii B.S. sprawiły mi miłą niespodziankę. Na warsztat wzięłyśmy bowiem wachlarze, czyli „damskie narzędzie do robienia sobie chłodu”, a jak mawiano na dworze Ludwika XIV „berło, które pozwala kobiecie władać światem”*. Każda z nas zrobiła jeden wachlarz, czyli wykonała przedmiot służący do wachlowania: płaski, kolisty, pięknie ozdobiony, który umiejętnie poruszany wytwarza chłodzący […]

banner-1255737_960_720

ŻYCZENIA ŚWIĄTECZNE

W przededniu Świąt sięgnęłam do sympatycznej rymowanki H. Januszewskiej „O Wielkanocnym dziękczynieniu”, którą kiedyś tam znalazłam  w przedwojennych Płomykach.  Wszyscy Bogu dziękują, a każdy za coś innego: za udane wypieki, „Że mi się wszystko dobrze upiekło, nic nie spaliło, nic nie uciekło”; za korale i sukienki; za śpiewy, tańce i śmieszne dyngusy; za piękne stoły […]

card-1298696_960_720

Gdzie te czasy, gdy wszyscy grali w brydża?

Właśnie odkryłam, czego mi w krainie szczęśliwości, Choszczówką zwaną, brakuje. Przynajmniej od czasu do czasu. Otóż, brakuje mi brydża, a konkretnie: zdesperowanych brydżystów, którym brakuje drugiego, trzeciego, czwartego do brydża, i w związku z powyższym wszystko im jedno z kim zagrają.    Jest bowiem ze mną tak, że od dziecka wdrażana przez rodziców do brydżowych […]

Bez tytułu

Zawód w ręku

Nareszcie mam fach w ręku. Jak zajdzie taka potrzeba, czytaj: ciężkie czasy, zajmę się masową produkcją zegarów. Ściennych zegarów. Mechanizm zegarowy będę nabywać drogą kupna. Cała reszta będzie dziełem rąk moich. Wczorajsze zajęcia w Galerii B.S. otworzyły przede mną nowe perspektywy. Stałam się osobą kreatywną. Ale po kolei. Od 1 marca w Galerii Basi Stelmach […]

Krystyna-Sienkiewicz-200x300

Krystyna Sienkiewicz nie żyje

DZISIAJ W NOCY ZMARŁA KRYSTYNA SIENKIEWICZ. WE WTOREK SKOŃCZYŁABY 82 LATA. NIESTETY TYCH URODZIN JUŻ NIE DOCZEKAŁA. JESIENIĄ GOŚCILIŚMY JĄ NA CHOSZCZÓWCE. TO BYŁO SPOTKANIE ZE WSPANIAŁĄ ARTYSTKĄ I WSPANIAŁYM CZŁOWIEKIEM. NIEZAPOMNIANE CHWILE. POSTANOWIŁAM DO TAMTEGO SPOTKANIA Z KRYSTYNĄ SIENKIEWICZ POWRÓCIĆ, BY PRZEŁAMAĆ PRZEJMUJĄCY SMUTEK, JAKI ODCZUWAM NA WIEŚĆ O JEJ ŚMIERCI.  Środa. Wieczór. Mokro i […]

Blok

Tęsknota za blokiem

Wraz z lutowym słońcem naszła mnie tęsknota za blokiem. Tęsknota jest przejmująca. Kwili mi w duszy i nakazuje wzdychać, co kilkadziesiąt minut. Aby sprawa była jasna: nie jest to tęsknota za blokiem socjalistycznym. Choć i ta może się kiedyś odezwie. To tęsknota za blokiem mieszkalnym. Moim blokiem. Smukłym, bo tylko 2-klatkowym, wysokim, bo 11-piętrowym. Blok […]

Zdjecie-z-albumu-rodzinnego-b11

Z nostalgią o naszej stacyjce

O tym, że w latach 30. ubiegłego stulecia nasz przystanek, mimo że do Warszawy jeszcze nie należeliśmy, wyglądał solidnie, wiedziałam z materiałów zamieszczanych swego czasu w Naszej Choszczówce przez panią Wróblewską. Ponoć rosły wtedy na peronach piękne kasztanowce, zacieniając je w upalne dni, jak się domyślam, malowniczo. W kiosku sprzedawano prasę, słodycze i inne różności. […]

Bez tytułu

MIŁEGO ŚWIĘTOWANIA ŻYCZĘ

Czy nadejdzie „Zima Czarodziejka”, jak w wierszu M. Prokopowiczowej, znalezionym przeze mnie z w Płomyku z 1938 roku; zima – czarodziejka miła, która: „jakby dotknięciem różdżki małej, chatę na pałac przemieniła, strojąc ją w szaty śnieżno-białe. Nagim sterczącym kołkom w płocie czapki puszyste powkładała, śnieżnych diamentów całe krocie w każdą szczelinę nasypała. Zrównała rowy i […]