Park Wodny

Budżet Partycypacyjny na 2018 rozdzielony

W tegorocznej edycji Budżetu  zgłoszono 29 projektów w obszarze ogólnodzielnicowym i 35 w obszarze lokalnym nr 2 (Choszczówka, Białołęka Dworska, Henryków, Dąbrówka Szlachecka, Szamocin). W pierwszym przypadku zwyciężył  bezapelacyjnie projekt parku wodnego. Zdobył 2013 głosów. Jak się domyślam, wśród głosujących dominowali rodzice z dziećmi w wieku co najwyżej szkolnym. Nie do końca rozumiem, dlaczego poszedł […]

brush-2179849__340

Szkoła pod pierogiem, na dodatek na Jabłoni

Szkoła Rysunku i Malarstwa na Jabłoni. Ulica Podgórna. Sobotnie przedpołudnie. Wernisaż młodych artystów – uczniów Szkoły. Rozpiętość wieku twórców: od maluchów do pełnoprawnej młodzieży. Atmosfera ciepła. W bufecie – truskawki. Twórcy przejęci. Ich rodzice również. Pozostali goście – życzliwi. Największy luz prezentuje duży biały pies krążący wytrwale wśród wystawionych dzieł. Misza ma na imię. Zainteresowany […]

elections-1496436__340

Głosowania czas nadszedł. Prośba do opornych

Nie odkładaj głosowania na Budżet Partycypacyjny na później, bo w końcu okaże się, że termin minął. Masz czas do 30 czerwca. Najlepiej, bo najłatwiej, jest głosować przez Internet. Wystukujesz: www.twojbudzet.um.warszawa.pl i otrzymujesz dokładną instrukcję. Rzecz jasna, możesz też osobiście wrzucić do urny wypełnioną kartę do głosowania, okazując przedtem dowód osobisty lub inny dokument ze zdjęciem. […]

Plener

Rodzinny Plener Malarski

Plener (fr. en plein air – na świeżym powietrzu) – tworzenie dzieła w bezpośrednim kontakcie z naturą. No i tak właśnie było. Malowaliśmy w otwartej przestrzeni, pod gołym, bezchmurnym niebem. Osłaniani przed piekącymi promieniami słońca przez łaskawe nam piękne drzewa. W otoczeniu gamy zieleni. I malachitowo było, i szmaragdowo, i seledynowo. Butelkowa zieleń się też  […]

junk-1691013_960_720

Moje wołanie w sprawie garażowej wyprzedaży

Tak sobie od roku marzę, że mogłoby być tak: Od rana rozstawiane będą stoliki, rozkładane koce, a że większość garażowców preferuje pozycje siedzące, nie zabraknie leżaków i rozkładanych foteli. Towaru nie będzie, co prawda, zatrzęsienia, ale  za to jaka rozmaitość. Oferta będzie zaskakująco bogata, zgodnie z zasadą, że liczy się jakość, a nie ilość. Wózki […]

motorbike-407186_960_720

Najwyższa pora porozmawiać o garażówce

Czy Choszczówka potrzebuje wyprzedaży garażowej? Moim zdaniem: tak, jak najbardziej potrzebuje. W końcu posiadanie domków i domów wręcz prowokuje do gromadzenia rzeczy niepotrzebnych, których jednak żal wyrzucić, bo w końcu może się kiedyś przydadzą, a jest je przecież gdzie przechować. Najlepiej w garażu. Nomen omen, w przypadku Choszczówki garażowa wyprzedaż ma znamiona pełnego autentyzmu. I […]

stage-1248769_960_720

Pora na miłość

Dawno,  dawno temu, bo w XVI-XIX stuleciu, mieliśmy teatry dworskie, czyli prywatne sceny na dworach, ale także w salonach warszawskich. A teraz, od dni zaledwie kilku, mamy teatr domowy.  I to u nas. Na Białołęce. Swoją działalność zainaugurowała właśnie „Domowa Scena Teatralna na Cudnych Manowcach”. Piszę „zainaugurowała”, bo liczę na ciąg dalszy. Chcę tym słowem […]

landscape-2132510__340

Lajcik, a może hardcor?

Całkowicie zauroczona wpisem, znalezionym w necie, postanowiłam go zacytować: „lajcik. Leniwe peregrynacje krajoznawcze. W Choszczówce wszystkie asfalty prędzej czy później (raczej prędzej) kończą się błotnistą breją, co zmusza do nieustannych poszukiwań dróg do cywilizacji. Jak akurat trafi się jedna asfaltowa to akurat nazwą ją od czapki Polnych Kwiatów:)))). Źródło wpisu z przyjemnością podaję: kochamrower.net. Skąd […]

Koszyczki

Sztuka wielce użytkowa

Zadanie: koszyczki wielkanocne, a jak się później okazało również wieńce. Koszyczki takie trochę na niby, bo co prawda z wielkanocnymi ozdóbkami, ale za to bez kiełbasy, bez chleba i bez jaj. W każdym razie bez jaj z ich białkowo-żółtkową zawartością, bo skorupki i nienaruszone wydmuszki w użyciu były. Koszyczki były czerwone i w kolorze fuksji. […]

Bez tytułu

PISANKOWE MIXED MEDIA

Rodzajów pisanek jest wiele. -Mogą to być drapanki, w których specjalizował się mój tata, zręcznie zeskrobując  żyletką uprzednio naniesioną na jaja farbę. -Leniwi, czyli ja, wolą kraszanki, uzyskiwane dzięki gotowaniu jajek w wywarze roślinnym: w korze, w płatkach kwiatów, w burakach, czy tak jak to się robiło u mnie w domu, w łupinach cebuli.   […]