bridge-1678097__340

Samorządem społeczeństwo stoi

Nadchodzi czas głosowania na projekty finansowane z Budżetu Partycypacyjnego. Marzy się, byśmy wszyscy, jak jeden mąż i jedna żona, wzięli w tym głosowaniu udział. Dla zachęty pozwolę sobie przytoczyć tekścik Zofii Wojciechowskiej z bardzo starego, bo przedwojennego, a konkretnie z 1938 r. Płomyka. Tekścik pouczający. Zaczyna się on od prezentacji kłopotów, jakie mają mieszkańcy wsi […]

stage-1248769_960_720

Pora na miłość

Dawno,  dawno temu, bo w XVI-XIX stuleciu, mieliśmy teatry dworskie, czyli prywatne sceny na dworach, ale także w salonach warszawskich. A teraz, od dni zaledwie kilku, mamy teatr domowy.  I to u nas. Na Białołęce. Swoją działalność zainaugurowała właśnie „Domowa Scena Teatralna na Cudnych Manowcach”. Piszę „zainaugurowała”, bo liczę na ciąg dalszy. Chcę tym słowem […]

dog-1543301_640

Stan wysoki

Nareszcie słonecznie, wiosennie. Można porozglądać się po okolicy. Zaczepić wzrok na gałązkach z rozwijającymi się listkami, spojrzeć w błękitne niebo. Pozachwycać się naturą. Niestety, ta strategia spacerowa może okazać się błędem. Tak było przynajmniej w moim przypadku. Wiosenne penetracje okolicy, ze wzrokiem utkwionym wysoko, skończyły się dla mnie niezbyt chlubnie. Wpadłam w poślizg niekontrolowany. Na […]

Warsztat

Produkcja wachlarzy w Galerii B.S.

Poświąteczne zajęcia w Galerii B.S. sprawiły mi miłą niespodziankę. Na warsztat wzięłyśmy bowiem wachlarze, czyli „damskie narzędzie do robienia sobie chłodu”, a jak mawiano na dworze Ludwika XIV „berło, które pozwala kobiecie władać światem”*. Każda z nas zrobiła jeden wachlarz, czyli wykonała przedmiot służący do wachlowania: płaski, kolisty, pięknie ozdobiony, który umiejętnie poruszany wytwarza chłodzący […]

landscape-2132510__340

Lajcik, a może hardcor?

Całkowicie zauroczona wpisem, znalezionym w necie, postanowiłam go zacytować: „lajcik. Leniwe peregrynacje krajoznawcze. W Choszczówce wszystkie asfalty prędzej czy później (raczej prędzej) kończą się błotnistą breją, co zmusza do nieustannych poszukiwań dróg do cywilizacji. Jak akurat trafi się jedna asfaltowa to akurat nazwą ją od czapki Polnych Kwiatów:)))). Źródło wpisu z przyjemnością podaję: kochamrower.net. Skąd […]

banner-1255737_960_720

ŻYCZENIA ŚWIĄTECZNE

W przededniu Świąt sięgnęłam do sympatycznej rymowanki H. Januszewskiej „O Wielkanocnym dziękczynieniu”, którą kiedyś tam znalazłam  w przedwojennych Płomykach.  Wszyscy Bogu dziękują, a każdy za coś innego: za udane wypieki, „Że mi się wszystko dobrze upiekło, nic nie spaliło, nic nie uciekło”; za korale i sukienki; za śpiewy, tańce i śmieszne dyngusy; za piękne stoły […]

Koszyczki

Sztuka wielce użytkowa

Zadanie: koszyczki wielkanocne, a jak się później okazało również wieńce. Koszyczki takie trochę na niby, bo co prawda z wielkanocnymi ozdóbkami, ale za to bez kiełbasy, bez chleba i bez jaj. W każdym razie bez jaj z ich białkowo-żółtkową zawartością, bo skorupki i nienaruszone wydmuszki w użyciu były. Koszyczki były czerwone i w kolorze fuksji. […]

card-1298696_960_720

Gdzie te czasy, gdy wszyscy grali w brydża?

Właśnie odkryłam, czego mi w krainie szczęśliwości, Choszczówką zwaną, brakuje. Przynajmniej od czasu do czasu. Otóż, brakuje mi brydża, a konkretnie: zdesperowanych brydżystów, którym brakuje drugiego, trzeciego, czwartego do brydża, i w związku z powyższym wszystko im jedno z kim zagrają.    Jest bowiem ze mną tak, że od dziecka wdrażana przez rodziców do brydżowych […]

Bez tytułu

PISANKOWE MIXED MEDIA

Rodzajów pisanek jest wiele. -Mogą to być drapanki, w których specjalizował się mój tata, zręcznie zeskrobując  żyletką uprzednio naniesioną na jaja farbę. -Leniwi, czyli ja, wolą kraszanki, uzyskiwane dzięki gotowaniu jajek w wywarze roślinnym: w korze, w płatkach kwiatów, w burakach, czy tak jak to się robiło u mnie w domu, w łupinach cebuli.   […]

Bez tytułu

O Koronie Ziemi na Choszczówce

Wiosennym gościem specjalnym Galerii B.S. była Bogumiła Raulin, a właściwie Miłka Raulin, bo tak chyba woli być przedstawiana. Na swojej oficjalnej stronie* pisze: „Z wykształcenia i zawodu jestem magistrem trakcji elektrycznej. Z zamiłowania podróżniczką, miłośniczką wspinaczki wysokogórskiej, szybownictwa, motocrossu. W 2011 mając już na koncie zdobyty Mt Blanc pomyślałam, że fajnie byłoby zdobyć wszystkie najwyższe […]